Egipt Marsa Alam, Savage i Sharm el Sheikh

Hilton w Marsa Alam 2023, Sylwester 2024 w Imperial Safaga i 2025 Jaz Mirabel

Po pełnym emocji i adrenaliny czwartym dniu na pustyni, piątek był czasem na totalny zwolnienie tempa. Postanowiliśmy połączyć to, co w Hiltonie najlepsze – poranek nad wodą w strefie basenowej i popołudnie przy szumie fal na plaży. Poranek: Basenowy luz i chłodne drinki Dzień rozpoczęliśmy tradycyjnie od pysznego śniadania, po czym od razu udaliśmy się na nasze ulubione leżaki przy basenie. Poranna kąpiel: Ciepła woda, pusta strefa basenowa i spokojne pływanie – idealny start na rozbudzenie. Chwila dla siebie: Czas na poczytanie książki, złapanie słonecznej opalenizny i orzeźwiające mrożone napoje serwowane przez zaprzyjaźnioną obsługę baru. Popołudnie: Szum fal, morska bryza i widoki na zatokę W drugiej połowie dnia przenieśliśmy się na plażę przy zatoce Abu Dabbab. Spacer brzegiem morza: Ciepły piasek pod stopami, bryza łagodząca popołudniowy upał i piękny turkus wody – pełnia wakacyjnego relaksu. Ostatnie podglądanie morskiego życia: Krótki snorkeling przy brzegu, podziwianie kolorowych rybek i błogie leniuchowanie na leżakach aż do zachodu słońca. Wieczór: Kameralny czas i spakowanie wspomnień Wieczór spędziliśmy na spokojnej kolacji, pysznej kawie w lobby oraz nostalgicznym spacerze po oświetlonym alejkami resorcie – powoli podsumowując cały ten udany wyjazd. Nasza rada: Taki „pusty” dzień bez napiętego grafiku i wycieczek jest niezwykle potrzebny w trakcie wakacji. Pozwala naprawdę odpocząć, nacieszyć się otoczeniem i w pełni naładować baterie przed powrotem do codzienności!