Przedostatni dzień naszego pobytu przeznaczyliśmy na pełne wykorzystanie uroków resortu. Chcieliśmy maksymalnie nacieszyć się słońcem, wodą i świetną atmosferą, zanim nadejdzie czas powrotu do domu.
Poranek i popołudnie: Słoneczne pożegnanie z basenami
Cały dzień spędziliśmy na zmianę pływając, opalając się i korzystając z udogodnień strefy basenowej.
Ostatnie łapanie opalenizny: Łapaliśmy każde promienie egipskiego słońca, odpoczywając na wygodnych leżakach w cieniu palm.
Pływanie i relaks: Nie zabrakło długich kąpieli w czystej, ciepłej wodzie oraz ulubionych mrożonych drinków serwowanych przez niezawodną obsługę baru.
Bez pośpiechu: Dzień upłynął w atmosferze pełnego spokoju i cieszenia się chwilą.
Wieczór: Wyśmienita kolacja z rybami i owocami morza
Zwieńczeniem tego leniwego dnia była wyjątkowa, uroczysta kolacja, na którą czekaliśmy z niecierpliwością!
Kulinarna uczta: Na stołach królowały świeże ryby oraz owoce morza – soczyste krewetki, kalmary i lokalne specjały przygotowane przez hotelowych szefów kuchni.
Wyjątkowy smak: Wyśmienicie doprawione potrawy z grilla i bogactwo morskich smaków sprawiły, że był to jeden z najlepszych posiłków podczas całego wyjazdu.
Wieczorny spacer: Po tak obfitej uczcie udaliśmy się na nostalgiczny spacer po rozświetlonym ogrodzie, wspominając najpiękniejsze momenty mijających wakacji.
Nasza rada: Wieczory tematyczne z owocami morza w Hiltonie to prawdziwa gratka dla łasuchów. Warto przyjść na kolację ciut wcześniej, aby bez pośpiechu wybrać najlepsze kąski prosto z grilla!















